Toyota Półmaraton Wałbrzych za nami.

Tym razem nie było palącego słońca lecz dla odmiany padający deszcz i kałuże. Dla wielu z nas ten półmaraton był czwartym zaliczanym do „Korony” a celem było ukończenie .Pogonić mieli tylko Michał i Katarzyna-oboje zdrowi i wybiegani. Pozostali z bólami, po kontuzjach i chorobach. Było dobrze wszyscy dotarli do mety.

2

Trasa trudna, wymagająca, w początkowej fazie biegu duży ścisk i ślisko na kostce brukowej. Najważniejsza jednak była dobra zabawa.

Organizacja na wysokim poziomie,wydzielona strefa bufetu na mecie bez talonów.


Michał i Katarzyna ustanawiają swoje rekordy życiowe-gratulujemy.

Pobiegła z nami również ale na dystansie 7 km żona Michała-Natalia.

Piekny debiut a co najważniejsze bardzo jej się spodobała atmosfera zawodowa więc-do następnego startu.

3

Na mecie meldujemy się z czasami:
Michał Kusaj 1.29.40
Mirek Szaniewski 1.40.20
Michał Słomski 1.44.18
Kasia Lach Papciak 1.49.07
Rafał Popławski 1.51.56
Waldek Sobiński 2.03.48
Ewa Kita 2.10.17
Waldek Han 2.27.26
Gienia Nowakowska 2.37.30
Natalia Kusaj 49.14-bieg na 7 km


Dzięki dla wszystkich za miłe spotkanie i wspólny start.Do nastepnego




Kilka słów o starcie dodał od siebie Michał Kusaj:

Jeeeest nowy rekord życiowy 🙂 „nie spodziewał em się ” takiego sukcesu na tej trasie. Bieg dość wymagający, ale się udało. Dzisiaj głowa była mocna. Także z pozycji jestem zadowolony, jest progres.
Dużym plusem była pogoda i padający deszcz – chyba mi to sprzyja.
Jestem bardzo szczęśliwy chociaż to nie jest mistrzostwo świata 🙂
Chciałem podziękować pogodzie, żonce Natalia Kusaj, która tez biegła swój debiutancki bieg i później mi kibicowała Jest motywacja oraz chęć do dalszej i cięższej pracy!
To tyle na dzisiaj 🙂