Przyszedł czas spełniania marzeń. Jednym z nich było ukończenie Triathlonu. Mirek długo trenował do zawodów w Poznaniu. Długie wybiegania, narty, pływanie oraz jazda na rowerze. Wszystko pomogło w budowaniu formy aby móc bez większych przeszkód ukończyć te ciężkie zawody.

Zawody pod nazwą Enea Challange Poznań – We are triathlon przyciągnęły tłumy zawodników w różnych kategoriach wiekowych. Mirek na debiut wybrał dystans olimpijski. Do pokonania miał na dzień dobry w poznańskiej Malcie 1500m pływania.

Następnie przesiadka na rower i pędem 40 km.

Na deser oczywiście bieganie. Dystans do pokonania to 10km.


Na papierze wydaje się znoście ale jak sam stwierdził na koniec czuł się jak po dobrym maratonie.

Jak to czasami bywa Mirkowi zmierzyli jedynie czas końcowy gdyż podczas pływania w tłumie ktoś wytrącił mu czip i teraz spokojnie odmierza czas na dnie Malty (poznańskiej)

Sam zainteresowany powiedział tak: ,,Generalnie można ukończyć taki dystans. Ja to zrobiłem bez specjalnej pianki która miała wiekszosc przy pływaniu.

No i na ::góralu”… 🙂 40km

foto:365sportu.pl

Nadrobiłem straty podczas biegu:-)

A wiec można ukończyć triatlon nie mając drogiego sprzętu typu kolarka za 30 tys jakie widziałem i pianki pływackiej.Najtańsza ok 700zł. 🙂


Czas z jakim melduje się na mecie to 03:13:38. Bardzo ładny wynik biorąc pod uwagę pływanie 1500m, sprint na rowerze 40km i na koniec bieg do mety 10km.

Gratulujemy Mirkowi bardzo serdecznie. Nie było to łatwe zadanie 🙂 Trzymamy kciuki za kolejne starty.
Pełne wyniki z zawodów tutaj