Zaledwie pięć minut biegu dziennie może istotnie obniżyć ryzyko przedwczesnej śmierci, wynika z nowych badań. Wyniki sugerują, że korzyści z nawet niewielkich ilości intensywnego wysiłku mogą być znacznie większe, niż wcześniej zakładano.

Uczeni z kilku amerykańskich placówek naukowych (m. in. Iowa State University i University of South Carolina) przeanalizowali dane ponad 55 tysięcy kobiet i mężczyzn w wieku od 18 do 100 lat. 24 proc. uczestników określało się jako biegacze, choć częstotliwość i długość podejmowanych treningów znacznie się różniła.

Badacze sprawdzili następnie sporządzaną przez piętnaście lat ewidencję zgonów wśród tych osób. Ci, którzy biegali, cechowali się o wiele niższym prawdopodobieństwem wcześniejszej śmierci. Ryzyko śmierci biegaczy z jakiejkolwiek przyczyny było średnio o 30 proc. niższe niż u pozostałych, a ryzyko zgonu z powodu chorób serca – o 40 proc. niższe. Wyniki pozostawały w mocy po uwzględnieniu ewentualnej nadwagi oraz palenia papierosów.

Co ciekawe, takie korzyści z biegania odnotowywano bez względu na to, jak dużo lub mało ćwiczono ten sport. Obliczono, że osoby biegające ponad 150 minut tygodniowo oraz te najszybsze (pokonujące kilometr w ok. 4 minuty), żyły dłużej niż ci, którzy nie biegali w ogóle. Ale nie zanotowano znaczącej różnicy w wydłużeniu życia miedzy intensywnie biegającymi a tymi, którzy z rzadka „truchtali”.

Jak podkreślają eksperci, pocieszającą jest wiadomość, że nie trzeba być w stanie przebiec maratonu, by móc liczyć na dobre efekty prozdrowotne. Większość ludzi może zyskać dobroczynne rezultaty już dzięki pięciu minutom codziennego biegania. A na tak krótki trening znajdą czas nawet najbardziej zajęci ludzie, mówią autorzy badań.


Z kolei duńskie badania potwierdzają, że regularne bieganie zwiększa długość życia – o 6,2 lata u mężczyzn i o 5,6 lat w przypadku kobiet. – Jeśli chodzi o spodziewany czas życia, najwięcej korzyści daje bieganie od jednej do 2,5 godzin w tygodniu w tempie „wolnym lub średnim” – zauważył po analizach wieloletnich danych Peter Schnohr, główny kardiolog Copenhagen City Heart Study.

Debata na temat wpływu joggingu na zdrowie rozpoczęła się w latach 70. – Po tym, jak kilku mężczyzn zmarło w trakcie biegania i różne gazety sugerowały, jakoby jogging mógł być zbyt wyczerpujący dla zwykłych ludzi w średnim wieku – wspomina Schnohr.

Niewiele później, bo w 1976 roku, ruszyło badanie Copenhagen City Heart. Jest to rozłożone w czasie badanie około 20 tys. mężczyzn i kobiet w wieku od 20 do 93 lat. Dane z badań trafiają do Copenhagen Population Register i pozwalają powiększyć wiedzę na temat prewencji chorób układu krążenia i udarów. W efekcie opublikowano ponad 750 specjalistycznych artykułów, z czasem dotyczących coraz większej liczby chorób, m.in. serca, płuc, alergii, padaczki, demencji, zespołu bezdechu śródsennego i chorób genetycznych. Pozwalają też przebadać związki długowieczności i różnego rodzaju ćwiczeń oraz innych czynników.



Aby sprawdzić wpływ joggingu na oczekiwaną długość życia, naukowcy badali grupę mężczyzn i kobiet uprawiających jogging oraz grupy ludzi niebiegających, ale reprezentujących przekrój populacji. Wszyscy uczestnicy odpowiadali na pytania, np. ile czasu w skali tygodnia poświęcają na bieganie i jak oceniają własne tempo (definiowane jako wolne, średnie lub szybkie). Jednocześnie naukowcy obserwowali te grupy pod kątem śmiertelności.

Pierwsze takie dane zebrano w latach 1976 – 1978, a kolejne – na początku lat 80., 90. i na początku XXI w. Uczestników obserwowano też w kolejnych latach. Okazało się, że z biegiem czasu (maksymalnie w ciągu 35 lat od pierwszego badania), w grupie, która nie uprawiała joggingu zmarło ponad 10 tysięcy osób. Tymczasem wśród biegających tylko 122 osoby.

Analizy dowiodły też, że wśród biegających mężczyzn i kobiet ryzyko zgonu zmniejszało się o 44 proc. i że jogging „wydłużał” średnią długość życia o kilka lat. Badani, biegający mężczyźni, żyli o 6,2 roku dłużej, kobiety – o 5,6 roku.

Zdaniem autorów analiz, największe korzyści dla zdrowia daje takie tempo biegania, w którym „nieco brakuje nam tchu”.

– Wyniki naszego badania pozwalają definitywnie odpowiedzieć na pytanie, czy jogging jest zdrowy – mówi Schnohr. – Możemy z pewnością powiedzieć, że regularny jogging zwiększa długość życia.

Schnohr przypomina, że jogging sprzyja zdrowiu również na inne sposoby – dotlenia organizm, zwiększa gęstość kości i wrażliwość na insulinę.
Bieganie poprawia pracę serca i działanie układu odpornościowego. Dobrze wpływa także na odpowiednią proporcję tłuszczów, obniża ciśnienie, zmniejsza agregacje płytek krwi, przeciwdziała otyłości i jest dobre dla psychiki.

Jak zacząć biegać? czytaj tutaj
Jak dojść do tego aby biegać bez przerwy przez 30 minut? (dla amatorów) czytaj tutaj

źródło, artykół pobrany z: kobieta.wp.pl